Rap Polski
Pamiętam jak aktualnie ta chwile kiedy pierwszy raz zetknąłem się z polskim rapem. To było na obozie integracyjnym w pierwszej klasie szkoły średniej, czyli było to gdzieś około 1995 albo 1996 roku. Na tej wycieczce była dyskoteka i w pewnym czasie z głośników poleciał dzingiel (wtedy jeszcze nie znałem tego wyrazu) "Tu radio Kielce" i w tej samej chwili potem usłyszałem zapętlony riff gitarowy wyjęty z jakiegoś hardrockowego kawałka. Tak, dobrze się domyślacie. Wyłącznie jeden kawałek polskiego hip hopu tak się zaczyna. Chodzi mi na pewno o kawałek pod tytułem "Scyzoryk". A człowiek który go wykonywał to niejaki Liroy. 1szy raper Rzeczpospolitej. W tym kawałku słychać też innych zdolnych ziomków. To Wzgórze Ya-Pa 3. Ich pierwsza płyta do dzisiaj siedzi na mojej play liście. Jednakże ich późniejsze dokonania juz mnie tak nie przekonywały. Zresztą do roku 2000 polski rap stał na de fakto wysokim poziomie. Wystarczy posłuchać płyt Slums Attack. Późniejsze solowe dokonania Peji nie wzbudzały już u mnie takich emocji jak jego początkowa twórczość. Następnym świetnym zespołem z tamtego okresy był Nagły Atak Spawacza. O tak, twórczość tych kolesi była chora i jedynie naprawdę chory umysł potrafił ją docenić, czyli ja. W tamtym okresie pojawiały się również inne dziwne wynalazki. Nijaki Yaro jeździł na rowerach, jakiś Norbi robił z siebie debila w telewizji. Jeszcze przy tym pojawił się koleś o ksywce Karamba który to można powiedzieć zapoczątkował gatunek zwany pieszczotliwie rappolo. |
|
Adres www: http://68.61.26.3 |
|
